Media spotykamy na każdym kroku, każdego dnia i o każdej porze naszego życia. Przedstawiane są w różnej formie, czy to z wykorzystaniem radia, telewizji czy tez bardzo popularnego w tych czasach internetu.

Ludzki mózg w dzielniejszym świecie przetwarza kilkanaście razy więcej obrazów i faktów niż człowiek za czasów średniowiecza. Lecz, czy z całej tej masy informacji, jesteśmy wstanie, wyodrębnić tylko prawdziwe i niczym nie przekłamane informacje. Czy wizerunek osoby przedstawianej w mediach jest prawdziwy? Czy służy tylko wywarciu określonego wrażenia? Czy stosunek negatywnych informacji do dobrych ma wpływ na nasz nastrój?

Na co dzień, media, przekazują nam Informacje, ale robią to w specyficzny sposób, ale się do niego nie przyznają. Nie jednokrotnie zdarzyło się widzieć w wiadomościach różnych stacji dwie różne informacje na temat tego samego wydarzenia lecz odmienne, przykładem mogą tu być katastrofy i szacowana liczba ofiar, gdzie różnica może wynosić nawet 30%. Również często spotykaną sytuacją jest sama forma informacji, choćby pisemna nie wywołuje, aż takiego podekscytowania prezentowanym wydarzeniem, lecz telewizyjna(obrazowa) potrafi wpłynąć na nasz stan emocjonalny. Może stosunek zdobytej wiedzy i zasób informacji, mimo iż czasem błędnej, ma wpływ na nasze samopoczucie i sposób postrzegania otaczającego nas świata. Zgodnie z anglojęzycznym powiedzeniem „Ignorance is bliss” [ang. „Niewiedza to błogosławieństwo”] ma tutaj swoje odzwierciedlenie i ilość negatywnych wiadomości jakie absorbuje nasz mózg może wpłynąć na nas negatywnie wyzwalając w nas pokłady irytacji, znużenia i być może nawet depresji, natomiast gdy oglądamy komedie, relacje sportowe w których nasza drużyna wygrywa czujemy euforie, radość i podekscytowanie.

Prawdziwość wiadomości jest równie istotna nie tyle co w telewizji lecz w internecie, w którym niekiedy informacje mogą być błędne lub mylące. W szczególności należy uważać na strony z informacjami medycznymi. W dobie nasilania się chorób cywilizacyjnych takich jak depresja, bóle mięśniowo-szkieletowe, wady postawy i wzroku, problemy z sercem, nadwaga i co najważniejsze, wmawiania sobie dolegliwości i możliwych chorób – Hipochondrii. Popularną metodą „diagnozowania” siebie jest teraz przeszukiwanie internetu na podstawie symptomów choroby. Czytając na temat zwykłego bólu gardła i trudności z oddychaniem, co z reguły oznacza zwykłe zakażenie górnych dróg oddechowych lub grypę, często jest przedstawiane jako rak płuc lub inna straszliwa choroba, a czasem nawet czytając o zwykłym przeziębieniu dowiadujemy się że nasz zgon może nastąpić nagle i nieoczekiwanie w wyniku różnorakich kombinacji, które mogą wystąpić. I tym właśnie sposobem, wyszukując informacje na temat chorób sami możemy się wpędzić zupełnie nieświadomie w chorobę psychiczna lub zaszkodzić sobie korzystając z niewłaściwych leków opisanych w internecie.

Kolejnym elementem mediów jest kreacja wizerunku osoby przedstawianej, czyli poprzez umiejętne ukazanie nam człowieka, czy to celebryty, polityka, oskarżonego lub nawet całej instytucji, można wpłynąć na nasze zdanie na jej temat. Przykładem mogą być muzycy, gdzie czasem gdy nawet nie słyszeliśmy ich utworów to wiemy, że nie są warci naszej uwagi. System przekazu takiej informacji jest identyczny jak w przypadku plotek i opinii na dany temat. Dlatego każdy odbiorca powinien przeanalizować to co słyszy, czyta lub widzi by być w pełni świadomy tego jak dana informacja na niego wpływa.

O Autorze

Podobne Posty

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany